teraz kiedy nitka istnienia
puchnie w gardle supłem goryczy
teraz kiedy prawie nas nie ma
teraz... teraz wszystko wykrzyczeć
...................................................
tylko powiedz jak to się krzyczy ?
teraz wszystko w pył mi się zmienia
sama nie wiem – w pył albo w kamień
powiem sobie – żyję nareszcie !
kiedy zaraz znikniesz za drzwiami
....................................................
tylko powiedz jak to się kłamie ?
pójdę potem na tę ulicę
gdzie mnie z tobą nie pamiętają
i zamówię szczęścia kieliszek
w małym piekle czynnym do rana
i zamawiać będę to samo ...
i zamawiać będę ...
i opowiem ludziom jak było
gdyśmy marli tak obok siebie
i zawołam: miłość to miłość
tylko czasem źle coś się dzieje
...................................................
nawet nie wiesz jak się z niej śmieję
nawet nie wiesz ...
będę teraz burzą i skałą
będę falą bijącą wściekle
będę ci muzyką pijaną
nie uciekniesz jej – nie uciekniesz
nie uciekniesz jej – nie uciekniesz !!!
teraz kiedy nitka istnienia
puchnie w gardle supłem goryczy
teraz kiedy prawie cię nie ma
teraz jestem- jestem, jestem i krzyczę
wreszcie jestem – jestem i krzyczę !!!